czyli półmetek

#PODSUMOWANIE LIPCA

..Ale jak to? Już połowa lata minęła? Nie sądziłam, że to powiem, ale dla mnie ten miesiąc był bardzo długi. Wiele się działo, było kilka małych przewrotów i w domu rodzinnym siedzę już chyba ze 2 tygodnie na „przymusowych wakacjach”. Czasem plany robią nam figla i nic z nich nie wychodzi, u mnie się lekko posypało ze zleceniami, pracą, która miała być na okres wakacji i nic z tego nie wyszło.. Prawdziwa szkoła życia – oszczędzanie, racjonalne gospodarowanie pieniędzmi i tego typu sprawy – no w sumie level hard! Ale trzymając się tego co napisałam jak z porażek wyciągać wszystko co najlepsze i tak twierdzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. W ciągu tego czasu uporządkowałam chociaż w małym stopniu swoje życie (spokojnie, nadal jestem szaloną podróżniczką i będę wydawać na to $$$), ale pojawiło się kilka pomysłów, sposobności i kreatywności, by zrobić krok na przód i zrobić coś swojego w sferze kariery. I tutaj mega polecam zajrzeć na bloga mojej internetowej koleżanki Dagi, która świetnie pisze o karierze i założyła w tym celu swój kolejny blog, który motywuje mnie do działania właśnie w sferze zawodowej. Sami zobaczcie! Tymczasem ja już nad tym powoli pracuję. Zobaczymy jak będzie.

Najważniejsze, czego się nauczyłam – warto zapisywać każdy pomysł, który Ci przyjdzie do głowy. Od jakiegoś czasu tak robię, i nawet niedawno przeczytałam o tym niedawno na blogu mojej kolejnej internetowej koleżanki Mileny i wzięłam sobie do serca. Dlatego podsumowania chcę robić regularnie, ze wszystkiego czego się podejmuję. Mam od tego specjalny notatnik w wersji większej i mniejszej, żebym mogła zabrać go zawsze i wszędzie. Ewentualnie do takich celów służy mi też telefon i później przepisuję wszystkie pomysły. Także jest to pozytywna strona tych całych „wakacji na przymusie”. Jest jeszcze jedna – wypoczywam i zajęłam się trochę sportem i zdrowym żywieniem. Pochłonęło mnie! Świetne zajęcie wolnego czasu i przynajmniej wiem, ze robię coś dobrego dla siebie. W związku z tym pojawiło się kilka pomysłów nawet na przyszłość i do zrealizowania w ciągu najbliższego roku. Plany oczywiście rozpisane :)

Poza tym początek lipca rozpoczął się powrotem z Openera i nowymi wyzwaniami – jak już niektórzy wiedzą, taniec jest  moją ogromną pasją i poza jakimiś zorganizowanymi występami, poszłyśmy z siostrą nawet o krok dalej i zaczęłyśmy tańczyć na koncertach! Całkiem fajne uczucie, ale przed pierwszym koncertem bardzo się stresowałam, bo nigdy jeszcze występowałyśmy na takich wydarzeniach. Spodobało mi się i powiem Wam, że takiego cardio to w życiu nie miałam 😀 tańczyć praktycznie bez odpoczynku prawie 3 godziny.. można? można! Świetna zabawa!

W międzyczasie moje podróżnicze serce wybrało się ponownie do stolicy, na spotkanie z koleżankami. Kolejne knajpki jakie mogę polecić to Manekin – ale idźcie tam do południa, bo potem podobno są kosmiczne kolejki. Nie wyjdziecie głodni, porcje są bardzo duże, ale jeśli ktoś szybko się zasładza jedząc coś słodkiego – lepiej niech weźmie te wytrawne :) Lokal z fajnym klimatem, miłą obsługą i pysznym jedzeniem!

Moje serce skradła też pierogowa knajpka Zapiecek, w której dosłownie delektowałam się pierogami ze szpinakiem i fetą, popijając sangrią. Pyszności! Mała porcja w zupełności wystarczy, aczkolwiek jakby było o jednego pieroga mniej – byłoby idealnie 😀 Z tej knajpki też nie wyjdziecie głodni, ale za to biedni 😛 Bo ceny są dość wysokie, ja we Wrocławiu jem pierogi za 5 zł, nie za 20.. Ale co się dziwić, życie w stolicy ogólnie słyszałam jest drogie, więc po prostu trzeba się z tym liczyć.

A jeśli macie ochotę na pysznego drinka – to zdecydowanie polecam Coctail Bar Max. W swoim dość krótkim życiu nie piłam lepszych koktailo-drinków. Mówisz barmanowi na jaki owoc masz ochotę, a oni na świeżo dosłownie wyczarowują owocowe cuda o niesamowitym smaku. Masz wrażenie, że pijesz egzotyczne smoothie, z tym że z %. Pychotka! A na koniec możesz nawet zjeść kokosa :) tutaj pozdrowienia dla CookingMonster, u której właśnie trwa kokosowy festiwal, dlatego jeśli macie ochotę na coś pysznego to polecam blog, ja się co chwilę zachwycam ciekawymi przepisami :)

Dalsza część lipca to przede wszystkim praca i wypady na rowery, czy rolki. Totalnie się uzależniłam od jeżdżenia. Plus jest też taki, że otworzyli nam w końcu tamę w Nysie po remoncie i możliwe jest objechanie prawie całego jeziora, które jednak swoje rozmiary ma. Jeśli otworzą jeszcze z drugiej strony – objadę całe!

13-17 lipca odbywały się u mnie w mieście europejskie mistrzostwa skuterów wodnych i właśnie tam spędzałam całe dnie pracując i promując wydarzenie. Świetna impreza, tylko szkoda, że w większość dni pogoda słabo dopisywała. Jednak świetnie,że takie rzeczy są organizowane nawet w mniejszych miastach, bo dzięki temu mogą się promować i może ktoś w nie w końcu zainwestuje 😛

A później były już wspomniane wcześniej przymusowe wakacje, spisywanie pomysłów, wymyślania nowych omletów i innych fit posiłków (spokojnie, będzie post:)), codzienna aktywność fizyczna w postaci biegania, roweru, rolek, czy cardio na orbitreku. Mimo chwilowych problemów, dobry czas próby i robienia nowych rzeczy.

Koniec lipca przyniósł spontaniczny wyjazd do znajomych do Szklarskiej Poręby, więc mogłyśmy z siostrą się troche oderwać od rzeczywistości w ukochanych górach :) Ale o tym pewnie zrobię osobny post.
Lipiec był wyjątkowo długim miesiącem, nie spodziewałam się, że to kiedykolwiek napiszę. Na początku lata postanowiłam sobie, że wycisnę z każdego dnia 100%, nie będzie nudy i będę się starać to, bym była zadowolona z każdego dnia. Wypełniam założone cele i mimo wszystko cieszę się tym co jest.

A jak wyglądał Wasz miesiąc? Typowe wakacje, czy dużo pracy? To czas podsumowań i zaczynania nowych rzeczy, więc pochwalcie się co dobrego przyniósł Wam lipiec :)

Do następnego!
Fox

  • http://www.e-planowaniekariery.pl Dagmara

    Cześć imprezowiczko!

    Dziękuję Daguś za udostępnienie mojej nowej strony, dla początkującej strony to znaczy wszystko. :) Mam nadzieję, że będę motywować Cię dalej do działania! 😉

    P.S. Nie jestem Twoją internetową koleżanką – przecież znamy się w realu! 😀 Normalnie jesteś mój ziom! 😀

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Nie ma za co! Szanuję i wspieram! :))
      ..Dzizas ale walnęłam gafę! przepraszam ziomalko!:* ale wszystko zaczęło się przez internet i dużo mu zawdzięczamy 😀

      • http://www.e-planowaniekariery.pl Dagmara

        to prawda! 😀

  • Atlas Perspektyw

    Mojemu podróżniczemu serduszkowi chyba nigdy nie udałoby się zaciągnąć mnie do Warszawy, totalnie nie przepadam za tym miastem 😀 jednak trzeba przyznać, że zarazasz optymizmem i motywacja! Tak trzymaj :) Hmm lipiec.. na początku przeprowadzka, potem od razu wyjechałam na Korfu. Po powrocie miałam kilka dni na przepakowanie się i sio nad polskie morze :) Na koniec miesiąca zajelam się ogarnianiem kariery zawodowej, czyli wybór studiów,skladanie dokumentów itp. A za kilka dni znów wyjeżdżam :) Tym razem łapię stopa do Rumunii by objechać ją dookoła 😀

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Ja tam lubię czasem wyskoczyć, jak to mówią: „nie ważne gdzie, ważne z kim!” 😀
      Dziękuję Ci bardzo, mega miło coś takiego czytać <3
      To widzę, że u Ciebie tez aktywnie, zazdroszczę tych wyjazdów! Ja też uwielbiam podróżować :) To powodzenia z przyjęciem na studia i żeby wybór okazał się trafny :))
      Marzy mi się taka podróż na stopa, ale chyba nie mam odwagi.. a Rumunia piękna! mimo, że widziałam ją tylko przejazdem. Udanej i bezpiecznej podróży i oczywiście cudownych widoków i wspomnień! :))

  • http://monotematycznaona.pl • MonotematycznaOna •

    U mnie to taka trochę wakacyjna nuda. Mimo że nie planowałam żadnych większych wyjazdów to nawet te małe, na które miałam sporą ochotę nie do końca wypaliły. Ale liczę, że jeszcze jakiś spontaniczny wyjazd zdąży te wakacje urozmaicić 😉 Dziękuję za polecenie mojego wpisu <3 Moja Ty internetowa koleżanko! <3 Udanego sierpnia życzę, oby wszystko chociaż po troszku zaczęło się układać po Twojej myśli, bo optymizmu i radości nie brakuje! 😉

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Kochana przynajmniej sobie odpoczniesz i masz czas na bloga, co widać na każdym kroku:) Bo ja przez te wszystkie zamieszania, jakieś spontaniczne wyjazdy troszkę rzadziej pisałam w lipcu:( Także trzeba dostrzegać dobre strony! :)
      Nie ma za co, warto polecać dobre rzeczy moja internetowa koleżanko 😀 :*
      Dziękuję bardzo, też na to liczę, że zacznie się układać, pracuję nad tym :) Tobie również wspaniałego sierpnia i, aby wypalił te spontaniczny wyjazd abyś nie musiała narzekać na nudę :)))

  • http://www.lieveg.pl Gabriela

    Lipiec był taaaaaaki intensywny! Nawet się tego nie spodziewałam. Ale z tym, że to już „półmetek wakacji” to mnie trochę przeraziłaś… :< 😀

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      To chyba dobrze? Ja tam lubię intensywne czasy 😀 No jak sobie zdałam z tego sprawę to też mi smutno..Trzeba pracować nad tym, by ta druga połowa wakacji okazała się jeszcze lepsza! 😀

  • http://www.easytobefit.pl Malwina Reszczyńska

    Połowa wakacji minęła niesamowicie szybko, sierpień przeleci jeszcze szybciej zapewne 😉

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Oby nie:D chociaż jak się zaczyna dużo rzeczy dziać to leci… :)