historie prawdziwe

#KOBIETO. NIE BĄDŹ JĘDZĄ! DAJ ŻYĆ SOBIE I INNYM..

#historia z życia wzięta#

Stachu jest młodym mężem, ma nawet i troje dzieci, czyli jest też młodym ojcem. Jak każdy porządny ojciec w tym kraju pracuje, zarabia na rodzinę, ale w domu też większość rzeczy robi, spędza sporo czasu z dziećmi, zajmuje się nimi i ogarnia posiłki i tego typu sprawy domowe i naprawcze. Jest i matka – jak się domyślacie – również młoda. Ale ona ma wyrąbane. Nie robi nic, wszystko zrzuca na Stacha, który każdego dnia wysłuchuje wiecznych pretensji, że nie ma go w domu kilka godzin (- a kto utrzymuje tą rodzinę?!), że ma wynieść śmieci, zrobić pranie, wyjść na plac zabaw i najlepiej ugotować jedzenia na tydzień. Wszystko spada na niego, dosłownie, a chłopak przecież nic nie przewinił. Wszystko trwa już kilka dobrych lat.

Ale przejdźmy do początku, przecież nie zawsze tak było. Początki związku to była sielanka, romantyczne spotkanka, czułe słówka, randeczki, cukiereczki i inne serduszka. Wszystko ładnie pięknie. do czasu, gdy dziewuszka pewnego dnia oznajmiła, że spodziewa się dziecka. Nic już nie było takie samo. Musieli zamieszkać u jej matki i nie ma zmiłuj! Wtedy zaczęło się piekło. Tak jakby Stachu był wszystkiemu winien i obrywa za to do końca.. Matka z córą niczym królowe chaty 65- metrów kwadratowych cały dzień tylko zrzędzą: że to źle, to nie tak, a zrób to, zrób tamto, przynieś, pomaluj, kup, wyjdź, odbierz, bla bla bla.. i tak w kółko.  Generalnie zero czasu dla siebie, zero wyjść na spotkanie, czy piwo z kumplem (nie mówię o wielkiej alkoholowej libacji, ale na prawdę zwykłe piwko), no nic, kompletnie nic. Dom, praca, dom, praca, monotonia.. W ciągu kilku lat przyszły na świat kolejne pociechy. I dochodziły kolejne obowiązki, jeszcze większa  odpowiedzialność i jeszcze więcej zołzy. Coś tam się zajmą dziećmi, np, gdy Stachu jest w pracy, ale nie specjalnie oganiają dom i tego typu sprawy. Stachu o wszystko musi się pytać, to baby rządzą w tym domu. To one decydują czy wyjdzie, czy nie i że to on zajmuje się wszystkim, a one niczym.

Baby wychowały sobie Stacha. Psują życie jego i innych, dokładają coraz więcej obowiązków, a przecież we wszystkim trzeba zachować równowagę. Stachu nie tak wyobrażał sobie życie z ukochaną, bo jego luba raczej żyje z matką i wspólnie wyżywają się na nim i wszystkim innym. One na wszystkich patrzą spod byka, do nikogo dobrego słowa nie powiedzą, raczej są.. niemiłe.

fist-bump-1195446_1280

Ale przyszły wakacje i Stachu dostał wymarzony urlop od niepamiętnych czasów. Myślał, że pojedzie gdzieś z ukochaną, że przekona ją do przeprowadzki na własne 4-kąty, że stworzą normalną rodzinę, w której każdy ma czas dla siebie: i dla siebie wzajemnie i osobno. Bo każdy potrzebuje czasem oddechu, wyjścia z domu, do ludzi, przyjaciół, ot tak na piwko chociaż, pogadać, pożartować. Albo zwyczajnie odpocząć po robocie, na kanapie, polenić się chwilę chociaż. Żonka i tak nie robi prawie nic. Jej głównym zajęciem jest siedzenie na tyłku, czytanie pudelka i hejtowanie wszystkiego co piękniejsze od niej, razem z matką. Dzieciom puszczają bajki, dają do zabawy komputer, telefon i mają święty spokój, a tak się nie da żyć, tak się nie wychowa.. Ale przecież jest Stachu, który po robocie ma tyle siły, że spokojnie się zajmie, pobawi, poczyta bajki, pójdzie na plac zabaw i takie tam różne. A one dalej siedzą i marudzą tylko..

A wracając do tematu – jest urlop, miało być pięknie, ale nie jest. Jadą do niedalekiego miasta, które jest piękne i co prawda można tam pozwiedzać.. ale jedzie cała ferajna, czyt. matka-jędza również. Cała ekipa zwala się do małego wynajętego pokoju, które staje się wręcz obozowiskiem. Wszędzie torby, ciuchy, materace, no miejsca to generalnie tam nie ma.  I co? Cały dzień siedzą w tym mieszkaniu, nikt nie może nic zrobić. Przecież nie pójdą zwiedzać, bo dzieci małe, a to się przecież tak nie da. Nie wyjdą nawet na romantyczny spacer, bo baby-jędzy się nie rozdzielają, i matka żony z dziećmi nie zostanie i nie przypilnuje. Stachu ma kolegę w tym mieście, ale musi pytać o wyjście. Kończy się brakiem zgody na wychodne i opieprzeniem, że nie ma takiej opcji, że to z nią przyjechał i to z nią będzie spędzać czas a nie z jakimś tam Cześkiem, no bez jaj… Stachu załamany jest urlopem, jedynym w roku, w którym chciał porządnie wypocząć, naprawić relacje i zmienić swoje życie. Nie tak to miało wyglądać. Wyjeżdża zdołowany swoim marnym losem pośród zrzędzących jędz. A nie jest jakąś ciapą, która nie potrafi się sprzeciwić. Został tak zdominowany , że kompletnie nie ma nic do gadania. Ale nie zbuntuje się, bo zbyt kocha dzieci i nie poświęci rodziny dla swojego świętego spokoju.
bride-163539_1280

Jaki z tego morał? Kobieto, nie bądź jędzą. Daj żyć sobie i innym! Ta historia mogłaby się potoczyć całkiem inaczej. Nie oceniam, czy byli zbyt młodzi na bycie rodzicami, czy byli gotowi na zakładanie rodziny i domu. Baby czasem po prostu są tak nieznośne w związku, że po prostu inspirują mnie do pisania takich historii z życia wziętych, a jak tworzą tego typu duety, to tym bardziej. Faceci też często mają swoje odpały i tak samo potrafią być zazdrośni o swoje kobiety i trzymać je w zamknięciu, a przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Bycie w związku to nie życie w klatce, na uwięzi i wydawanie rozkazów. To wzajemne słuchanie swoich potrzeb, wspieranie się i dzielenie robotą, nawet ta brudną 😛 A przede wszystkim to wzajemne ZAUFANIE i pozwolenie drugiej osobie na nierezygnowanie całkowicie ze swojego dotychczasowego życia, pasji. To też kompromisy, bo w rodzinie zwiększa się odpowiedzialność za każdego jej członka. I też nie robi się wszystkiego w takim stopniu jak do tej pory, czas jest inaczej rozgraniczony. Ale każdy ma prawo szczęścia, do swojego życia i czasem do tego upragnionego odpoczynku. Bez zrzędzenia nad głową, bez jędzowania. Może ja sama nie mam aż takiego doświadczenia życiowego, ale czuję i wiem jak powinno być, albo jak ja bym chciała żeby było. Na pewno tak sobie tego nie wyobrażam. No i przecież te biedne dzieci.. One niczemu winne, a pewnie najabrdziej ucierpią na takich relacjach rodziców.

Historia Stacha nie jest wesołą historią i raczej nie zapowiada się na jakiś szczęśliwy happy end. Jestem ciekawa ile nasz bohater jeszcze wytrzyma.. czy zdoła to zmienić i sprzeciwić się jędzom? Standardowo – czas pokaże, ja trzymam za niego kciuki, bo serio dobry z niego chłopak i żal go po prostu..

  • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

    Stach to fikacja czy real?:)

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Real ale imię zmienione :)

      • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

        O damn! Podziwiam faceta bo ja bym to wszystko rzuciła w pizdu!

        • http://foxintheforest.pl dagafox

          Ja tysz! #najgorzej ma chłopak ever..

          • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

            Liczę na to że mu się w końcu oczy otworzą i odejdzie, a nie że skoczy z mostu na starość :/

          • http://foxintheforest.pl dagafox

            Ja też.. :/

  • http://www.lieveg.pl Gabriela

    Okej, przyznaję – czasami jestem jędzą, ale to raczej niewielka część mojego życia… Nie chciałabym mieć u siebie takiego biednego i zmarnowanego Stacha – i to jeszcze z mojego powodu!

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Jednym słowem – przerąbane! Ja też bym nie chciała takiego zmarnowanego Stacha, tym bardziej z mojego powodu..Każda z nas pewnie czasem bywa trochę jędzą, szczególnie przez kilka najgorszych dni życia kobiety, ważne, żeby to nie zdominowało nam życia, bo nie damy nikomu żyć, a przede wszystkim sobie:)

  • http://socjopatka.pl Socjopatka

    Żal mi Stacha… niech rzuci tę babę!

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Takie proste, a takie trudne zarazem :/

  • http://mysweetlittlebunny.blogspot.com/ whitebunny

    właśnie zawsze najgorzej jak dzieciaki muszą na to patrzeć, one są niewinne… :(

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      :(

  • Ewa Bednarczyk

    Trójka dzieciorków i on wszystko ogarnia a ona hejtuje na pudelku.. Czary Mary.. Dzięki temu, że jest wredna ma dla siebie czas. A, że maruda.. Widział co brał. Dzieci na złość też mu nie urodziła. Takie teksty to ja słyszę gdy żonaty chce wyrwać na litość.. Frajerke do zaliczenia. Ale tak co do jednego się zgadzam. Żyją na tym świecie mężczyźni których łatwo zdominować. Nie przepadam za tym typem osobowości. A ile to się ujeczy na nasz świat.. I na koniec Gratuluję! Wpis wzbudza emocje.. Można o nim napisać coś więcej niż.. Dobrze napisane 😉 więcej poproszę. Pozdrawiam.

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Dziękuję, miło to czytać! :)
      I dzięki za inny punkt widzenia, też się z nim zgadzam, chociaż nie myślałam o tym w ten sposób. :) pozdrawiam!

  • http://www.makehappylife.pl Make Happy Life

    Historia wzięta jakby z życia mojego znajomego tyle, że bez teściowej jędzy. Żona dominuje, żona odpoczywa. Mąż bawi dziecko, pracuje i ogarnia wszystko w koło. A jeszcze lepiej jest wtedy kiedy jest impreza, to ona pije, a on prowadzi. Zawsze! Chyba to kwestia tego, że facet nie potrafi się przeciwstawić, albo odpuszcza bo nie chce żeby dziecko ciągle patrzyło na kłótnie. Nie oceniam, tak sobie ułożyli.
    Ja jednak mam inną wizję małżeństwa. To najlepszy sposób na spędzenie życia i trzeba się szanować, wspierać i wspólnie korzystać z możliwości jakie nam daje :)
    Pozdrawiam

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Też tak podejrzewam, facet chyba woli jednak dobro dziecka i się nie chce/nie umie czasem przeciwstawić, ale też nie oceniam. Moja wizja też jest całkowicie inna i nie wyobrażam sobie takiego życia.. Pozdrawiam:)

  • Sarkazm przy kawie

    Coś mi się zdaje, że Stach (może nieświadomie) ożenił się z dwiema kobietami naraz…:) Trochę żal, ale chyba jednak niewiele robi, by to zmienić….

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Na to wygląda :)

  • http://bedekims.pl Patrycja | będękimś.pl

    Biedny ten Stach… Ja bym tak nie wytrzymała, podziwiam go, że jeszcze ma cierpliwość do tych bab.

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Też jestem w szoku, ciekawe tylko ile jeszcze bedzie w stanie tego wytrzymać..

  • http://www.easytobefit.pl Malwina Reszczyńska

    Straszne jest to co piszesz, takie zołzy potrafią strasznie dopiec. Zwłaszcza jak się dobierze matka z córką :/

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Dokładnie, dlatego apel o to, aby kobiety wyrzucały z siebie takie zołzy nie dające nikomu żyć :)