PODSUMOWANIE MIESIACA

#PODSUMOWANIE LISTOPADA

Wczoraj nadszedł ostatni miesiąc tego roku, profile w portalach społecznościowych masowo wołały radośnie „Hello December”, więc nie dało się nawet nie zauważyć, że mamy grudzień. Pomijam fakt wyjątkowej niepogody, która akurat pod tym względem mnie zawiodła i tak jak 2 dni temu sypał jeszcze śnieg, tak wczoraj cały dzień był deszczowy. Mnie to specjalnie nie przeszkadzało, bo w chorobie przecież się z domu nie wychodzi, więc cały ten pierwszy grudniowy dzień spędziłam w ciepłym domku, z czego pół dnia w łóżku.

IMG_20161101_171314

Ale do rzeczy, bo się rozpędziłam i zaczęłam już o grudniu, a tu miało być podsumowanie listopada :) Więc zaczynamy!
Na blogu pojawiły się 4 posty.. publikowałam raz na tydzień, ale wolę robić to częściej, więc teraz będą małe zmiany w tym temacie. Nadmiar pracy spowodował, że nie miałąm nawet kiedy siąść czasem do komputera, by stworzyć sensowny post, a sami pewnie wiecie, że to nie jest tak hop siup, tylko trzeba co najmniej paru godzin, aby wszystko ogarnąć. Tak więc pierwsza rzecz, albo pierwszy wniosek po listopadzie – cierpiałam na niedobór czasowy.

Post, który najbardziej Wam się spodobał  to przegląd sylwestrowych szpilek, które mozecie znaleźć w różnych sklepach, a jeśli jesteśmy w tym temacie to..
#WYZWANIE: W listopad weszłyśmy na pewno szpilkowym sylwestrowym Wyzwaniem. Powiem Wam, że przerosło ono moje oczekiwania, bo w ogóle oduczyłam się jeść te sklepowe słodkości i robię sama w domu. Dzięki temu rzadziej mam ochotę na słodkie, a jak już to wiem z czego jest. Gorzej tylko, że chyba nie dozbieram na te szpilki..:D Ale przynajmniej wprowadzam zdrowe nawyki, co też pewnie zaprocentuje :)

#OBRONA MGR: Miesiąc zaczęłam od chorowania i niestety choróbsko wtryniło mi się w termin, kiedy miałam się uczyć do obrony, a śpiąc to przecież nie da rady.. i tym sposobem nauka została przesunięta jak zawsze na ostatnią chwilę, czyli.. DZIEŃ PRZED. -_- Robiłam eksperyment i zawsze kiedy muszę się czegoś nauczyć, a za późno zacznę to jest mówione: „Gdybym miała więcej ten jeden dzień..” A w rzeczywistości to (za przeproszeniem) gówno prawda. Wcale bym nie zaczęła szybciej, albo ten dzień by nic nie zmienił i umiałabym nadal tyle samo. Pizza gigant bardzo mi pomogła, bo zaoszczędziłam sporo czasu na gotowaniu:D Mimo wszystko przygotowałam się całkiem dobrze, tylko komisja spowodowała, że chyba nigdy nie osiągnęłam tak wysokiego poziomu stresu.. no coś strasznego. Najlepsze jest to, że sama uczę jak występować publicznie, czy prowadzić prezentację, a zjadł mnie stres, więc powiem tyle: było grubo.. 😀 Ale początkiem listopada obroniłam tytuł magistra zarządzania i studia podyplomowe na kierunku Coaching, więc mogę stawiać przed nazwiskiem to ciężko wywalczone MGR, chociaż nie wiem czy jest po co 😉

daga

#KSIĄŻKI: W końcu zaczęłam czytać te książki, które wybieram sama, nie są narzucone. Jak zawsze kilka zaczęłam, ale trzymam się tego, że najpierw kończę jedną, a później będzie czas na kolejne. Książka, która wzbudziła niemałe zainteresowanie została opisana w tym poście, więc jeśli ktoś jeszcze nie wie czy warto przeczytać „Ogarnij się i zacznij żyć” to polecam zerknąć. :) Ja po tej obronie faktycznie od razu się ogarnęłam, poszłam do pracy i powiedzmy, że zaczęłam żyć, chociaż nie do końca może o to w tej książce chodziło.

#CZAS DLA SIEBIE: Na szczęście po obronie mogłam odsapnąć. Wtedy dopiero zaczęłam chillować, pojawiła się przepiękna jesień w parku i bardzo polubiłam jesienne spacery wśród kolorowych liści z gorącą kawką w ręku. Ideolo! Chyba nic mnie bardziej nie uspokajało. Oby zima dopisała to w śniegu też się chętnie przejdę!

IMG_20161029_151251

R O Z R Y W K A:

#YOUTUBE: Kumpel podesłał mi bardzo ciekawy profil na yt i Casey Neistat nie jest już jedynym zagranicznym twórcą, którego ostatnimi czasy namiętnie oglądałam. Jon Olsson rządzi! No i inspiruje do tego, by wieść piękne życie pełne przygód. Bardzo polubiłam oglądanie jutuba po angielsku, bo przy okazji robię sobie powtórkę z języka, a dzisiaj to jednak konieczność.

#INSTAGRAM: Najbardziej lubianym zdjęciem w listopadzie było moje foto w czapie, na sportowo, w luźnym stylu. Trochę mnie zaskoczyliście, ale zauważyłam tendencję, że selfiaki mają zawsze najwięcej lajków, a domowe scenerie sporo mniej..przynajmniej u mnie 😉
Odkryłam też sporo pięknych profili (głównie jedzeniowych), które gorąco Wam polecam. Jakie pyszne rzeczy można samemu sobie zrobić to nie miałam pojęcia, a dzięki temu autentycznie zaczęłam wręcz pałać miłością do kuchni i pichcenia 😀 <szok!>
tutaj linki: @paulina.mogilnicka / @klaudinna / @fit.ella / @dyciax / @leahsplate / @dani_nemeh / @followthefruit / @thathealthyvegan / @ewelina880222 /

IMG_20161115_191205

#KUCHNIA: Mogę z czystym sercem przyznać, że takiego szaleństwa w kuchni to jeszcze nie miałam. Wszystko za sprawą odkrytych przeze mnie profili instagramowych, które aż kipią od inspiracji. Złapałam mega zajawkę na eksperymenty, więc myślę, że nie ujdzie to Waszej uwadze. Jeśli tylko coś mi wyjdzie i uznam to za pyszne, to na pewno będe się dzielić pomysłami dalej. W tym miesiącu akurat padło na słodycze i jest to bardzo powiązane z Sylwestrowym Wyzwaniem. Szczerze Wam powiem, że odzwyczaiłam się od jedzenia sklepowych słodyczy, niemal nie zwracam już na nie uwagi i wolę sobie sama w domu zrobić coś pysznego, a przynajmniej wiem co jest tak na prawdę w środku :)

IMG_20161108_090242

#KINO: W tym miesiącu też szaleństwo, bo widziałam 2 filmy w kinie. Tak często to dawno nie brałam udziału  kinowych seansach 😉 Obejrzałam najnowszego Pitbulla i.. nie mogłam dojść do siebie po tym filmie już do końca wieczora. Zawsze za mocno się wczuwam i czułam się przerażona, że tak było (film oparty na zeznaniach policji sprzed kilkunastu lat), więc tym bardziej wbiło mnie to w ziemię, że takie straszne rzeczy się działy. Film był dla mnie trochę obrzydliwy i miejscami za mocny, ale to dlatego że źle reaguję na krew, wnętrzności, czy inne nieprzyjemne dla oka obrazy. Ale gdy się otrząsnęłam – stwierdziłam, że film jest bardzo dobry. Świetna gra aktorska, zero nudy, ciągłe napięcie „co dalej” i sporo śmiesznych momentów. Takich filmów nie doceniam od razu, zawsze po czasie. 😛
Kolejny film jaki widziałam to „Fantastyczne zwierzęta – jak je złapać”. Nie było mowy, by nie iść na ten film. Harry Potter to całe moje dzieciństwo. Przeczytałam wszystkie książki nawet kilkakrotnie, oglądałam też film niezliczoną ilość razy i nigdy się nie nudzi. Dobre wspomnienia.. Dlatego koniecznie musiałam wybrać się na film, którego akcja dzieje się jeszcze przed Harrym i nie zawiodłam się. Wyszłam z kina tak oczarowana tym magicznym światem, że ciężko było wrócić do rzeczywistości. Mimo, że film dość długo się rozkręcał – dał radę.  Jeśli ktoś lubi Harrego – polubi także i ten film.

#KINO DOMOWE: Chorując z początku miesiąca miałam też czas na oglądanie filmów. Dlatego zrobiliśmy sobie z rodzinką kino familijne i obejrzeliśmy świetny, wzruszający i prześmieszny film „Jak zamienić się w kota”. Każdy miłośnik tych zwierząt na pewno będzie zachwycony :) Film jest stworzony raczej w dość bajkowym, fantastycznym tonie i opowiada historię zapracowanego biznesmena, który ma coraz mniej czasu dla swojej rodziny. Przy wypadku, podczas którego powinien stracić życie, cudem ratując się – został zamieniony w kota. Aby powrócić do swej człowieczej postaci musiał spełnić określoną ilość dobrych rzeczy i nauczyć się na nowo doceniać rodzinę.  Trochę przypomniało mi to historię stareńkiego serialu, który  oglądałam za dziecka „100 dobrych uczynków”, gdzie facet został zamieniony w psa i w momencie, gdy spełniłby 100 uczynków – powróciłby do swojej człowieczej formy. Czasem warto się trochę przenieść w historie fantastyczne i pośmiać, nie myśląc o tym, jak bardzo jest to nierealne.

#NAJLEPSZY ZAKUP: Powiem jak typowa kobieta..BUTY! Piękne szare, długie kozaki z Deezee – takie jak chciałam <3 W dodatku upolowane na promocji -31%, więc kupione w naprawdę spoko cenie :) Już w zeszłym roku przymierzałam się do tego zakupu, ale w końcu nic z tego nie wyszło. W tym roku wypatrzyłam je już jakiś czas temu i przy okazji takiej promocji zakupiłam. Nie chciałam ani całkiem płaskich, ani na wysokim obcasie, bo wtedy nie wyobrażam sobie chodzić w nich na co dzień. Ten model mogę z czystym sercem polecić, są przewygodne! Szkoda tylko, że nieocieplone, ale kombinuję  z termicznymi skarpetkami, czy wkładkami – może uda się w nich dłużej pochodzić :)

IMG_20161120_152900

#KNAJPKA MIESIĄCA: Cegielnia – ul.Świdnicka 5, Wrocław. Poleciła mi ją koleżanka z pracy, która darzy to miejsce ogromnym sentymentem. Zachęcona udałam się tam razem z moim lubym na kolację. Żałuję tylko jednego: „Dlaczego nie wzięłam tej pysznej sałatki z kurczakiem co on?!” 😀 Moja była z wędzonym indykiem, który wyjątkowo mi nie podpasował. Sama w sobie sałatka jest genialna, ma ogromny rozmiar i niemożliwe jest to, żeby się nie najeść. W taki zimne dni polecam też skosztować tamtejsze przepyszne, rozgrzewające grzańce – robią robotę! A jeśli ktoś prowadzi samochód, to na pewno nie zawiedzie się koktajlami.. pychota! O poziomie fajności tego miejsca świadczą też ludzie.. cała knajpka była pełna niemal bez przerwy. Dobrze, że udało nam się zająć wolny stolik :) Jedzenie jest bardzo na plus, szkoda, że troszkę za długo czekaliśmy na przyjęcie zamówienia, ale poza tym było wszystko w porządku. Fajne miejsce i na pewno tam wrócę jeszcze nie raz. Jeśli ktoś się wybiera do Wrocławia np. na Jarmark Świąteczny – to miejsce to jest zaraz obok, więc można wpaść na obiad i zjeść w normalnej cenie pyszny, zdrowy i syty posiłek :))

IMG_20161130_203012

Bardzo przypasowała mi również Machina Organika. Kiedyś już tam byłam, ale zapomniałam o tym uroczym miejscu. A szkoooda, bo jest tam cała masa wegańskich pyszności i to w rozsądnych cenach. Miałam przyjemność jeść tam przepyszne pancakes z okazji „Śniadanko Festiwal”. Nie omieszkam wybrać się tam w przyszłym tygodniu :)

Zachwyciłam się też czerwonymi kubkami od Starbucksa.. Jak kawa jest podana w ładnym kubku to można ją pić i pić, dużo lepiej smakuje 😀 Takie wizualne sprawy są dla mnie bardzo ważne, łatwo mnie naciągnąć na kupno czegoś, co ładnie wygląda, szczególnie kubki i kosmetyki 😉

#WYDARZENIE MIESIĄCA: Konferencja AWiPR w Toruniu zorganizowana przez moich znajomych. Uwielbiam weekendowe wyjazdy, spotkania z przyjaciółmi, zwiedzanie nowych miejsc, no i… mam słabość do konferencji. Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam ich klimat i ludzi, od których aż bije optymizm, pasja do życia i cała masa motywacji. Tym bardziej, że zaprosili Kubę Wesołowskiego w roli prowadzącego, który idealnie wpasował się w poziom żartu ekipy, który jest bardzo specyficzny, śmieszą nas suche suchary 😛 Konferencja wyszła świetnie, szacun za zorganizowanie tak znakomitego wydarzenia, połączonego z dobrym afterparty. Złapałam dużą dozę motywacji i nawet stwierdziłam, że wprowadzę w swoim życiu kilka pozytywnych zmian.
A tak na sam koniec dorzucam zdjęcie z Kubą i moją siostrą 😀

To chyba tyle.. mega dużo się działo jak zaczęłam analizować ten miesiąc, w sumie nic dziwnego, że chodziłam przemęczona i niedospana.. Wniosek jest taki, że potrzebuję lepszej organizacji, ale da się to załatwić. Kalendarz już jest, więc będzie w użyciu na pewno. Przy okazji przypominam o zniżce 20% na hasło FOX na MyGiftDNA, gdzie możecie kupić spersonalizowany świąteczny prezent.

Trzymajcie się ciepło, dni coraz zimniejsze!
P.S. I dajcie znać jak tam Wasz miesiąc, z czego jesteście najbardziej dumni?

Fox

  • http://najlepszapora.pl Milena | najlepszapora.pl

    Ale efektywny tydzień Kochana! <3 Naprawdę nic dziwnego, że dokuczało zmęczenie czy wyczerpanie skoro taki aktywny czas za Tobą 😀 Świetnie jest robić podsumowania, bo wychodzi jak wiele fajnych rzeczy nam towarzyszyło. Gratuluję obrony jeśli nie robiłam tego gdzieś na social media, ale zakręcony za mną czas więc nawet nie wiem 😀

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Dzięki kochana! To prawda, stwierdzam, że warto podsumowywač sobie i tygodnie i miesiące, wtedy dokładnie wiadomo co się działo, co udało nam się osiągnąć, dokonać, zrobić itd:)
      Teraz mam.trochę luźnej więc jest czas na odsapnięcie po tym męczącym czasie:D

  • http://warszamamka.blogspot.com Warszamamka

    Super miesiąc za Tobą. Na Insta widziałam, że byłaś chora, ale teraz doczytałam, że i tak wiele się wydarzyło w minionym czasie :)
    Gratulacje obrony!
    ps. chyba skorzystam z kodu i kupię mężowi mapę podróży 😉

  • http://socjopatka.pl Dagmara | socjopatka.pl

    Przepiękne masz te buty, to fakt! Podsumowanie bardzo wyczerpujące, ale już przynajmniej wiem o co u CIebie, a dzieje się, oj dzieje! 😀

  • http://www.karolajn-el.pl karolajn. el

    Faktycznie, listopad był bogaty u Ciebie :) Bardzo fajny pomysł na podsumowanie minionego miesiąca. Super wyglądasz :) Kozaczki mega i oczywiście gratuluje trzech literek przed nazwiskiem :)