scott-webb-12981-01

#DZIEŃ DZIECKA – WSPOMNIENIA SPRZED LAT:)

Miałam fajne dzieciństwo. Teraz kiedy wracam wspomnieniami do wczesnych lat dziecięcych, z pewnością mogę stwierdzić, że miałam naprawdę fajne dzieciństwo.

Czasy bez telefonów, internetu ,gdy wychodziło się na dwór na cały dzień, biegało, wymyślało różne szalone gry i zabawy..

KOLOBRZEG2000_11_edited

Na pewno nie było nudy. I szczerze mówiąc cieszę się, że wtedy internet nie był tak powszechny jak teraz, że nie miałam Instagrama i innych rzeczy, które tym bardziej mogę doceniać teraz :)

Ale miałam.. bloga 😀 Mniej więcej w wieku 10-ciu lat. Uwielbiałam siostry Olsen i o nich prowadziłam swoją pierwszą stronę w sieci. Można powidzieć, że moja przygoda z blogowaniem zaczęła się już wtedy, gdy brało się udział w konkursie, gdzie do wygrania było 200 komentarzy.. takich samych, ale już wtedy ludziom zależało na zaangażowaniu 😀

Fajne czasy. Nieraz zastanawiam się skąd dzieci biorą tyle energii, żeby cały dzień biegać. Ja np. wstawałam wcześnie rano i od początku dnia biegałam, bawiłam się w chowanego z całym podwórkiem, czy w piekarnię z pączkami w piaskownicy. Raz nawet zarządziłam, że ktoś szykuje na nas bombę i budowaliśmy schron w piachu dla całego podwórka.. wiedziałam żeby iść na zarządzanie, od małego się to sprawdzało :D:D

W_PARKU2_edited

Czasem się siedziało do późnych godzin nocnych , czyt. 23-24 i z nadzieją w głosie mówiło, że rodzice się zagdali, czy o nas zapomnieli i nie wołają do domu 😀 Zawsze lubiliśmy siedzieć na dworze ile wlezie.

Teraz tego nie widać..a szkoda. Ale i czasy się zmieniły, Nie wiem czy jest tak smao bezpiecznie jak kiedyś. Nie wiem czy można siedzieć i bezkarnie krzyczeć, grać w głośne gry i czy pani z naprzeciwka nie krzyknie z okna, że hałasujemy.

Już wtedy opieprzali nas za to, że ganiamy po trawie, to nie wiem co teraz 😉

Za moich czasów, w tych późniejszych latach szczytem było wywieszenie tabliczki na bloku o treści „Zakaz gry w piłkę w obrębie podówrka”. No głupota na maxa, szczególnie dla dzieci, które przecież po to mają podwórko, by m.in.grać na nim  w piłkę! To było tuż przed przeprowadzką, jednak później przechodząc starą dzielnią dostrzegałam, że to już nie było to. Coraz mniej dzieci, zero krzyków i zabaw, nawet pisakownica zarosła… bo genialni sąsiedzi postanowili zasiać sobie ogród „whaaaat?!” Serio, tam gdzie kiedyś były drabinki, później rosły krzaki z kolcami i nie było to już to samo miejsce, któe zapamiętałam za dziecka. Nie było szans na zabawę i dzikie wspinaczki na drabinkach.

Trochę smutek. Dlatego kocham zdjęcia, bo one zawsze pokazują to, jak było. Nie kłamią. Pokazują emocje, te radosne wspomnienia, do których fajnie wracać.

I to jest też jeden z powodów, dla których uwielbiam robić foty. W takie dni jak ten można wrócić wspomnieniami do zamierzchłych lat i przypomnieć sobie jak wyglądał śwat wokół nas, co lubiliśmy robić, jak wyglądała rzeczywistość.

Świat zdecydowanie płynął wolniej, ale też dużo więcej rzeczy się robiło. Nie było problemu z pomysłami co by tu zrobić, bo kiedy latało się po 12 h po dworze, nie było opcji, by się nudzić i siedzieć w domu. I znało się każdego. Czy mieszkał 2, czy 3 bloki dalej, nieważne. Wszyscy się znali i to było super.

Tu gdzie teraz mieszkam, nie znam nikogo, dlatego tym bardziej widzę jak zmienia się świat i że nie jest już tak jak kiedyś. Szkoda, bo jednak ludzi coraz bardziej się od siebie oddalają.

DAGMARKA2_edited

I dzisiaj, kiedy Dzień Dziecka jeszcze trwa, chcę Wam życzyć tej beztroski, którą mieliśmy za starych czasów. Życzę Wam tez zmartwień typu, że dzisiaj wyjdę na dwór o godzinę później niż wczoraj, bo za późno wstałem i nie pokoloruję słońca na żółto, tylko pomarańczowo, bo to przecież zachód – a tak na prawdę złamała mi się kredka i zgubiłam strugaczkę.

Małe, nieistotne problemy, z których robiły się inne rozwiązania. Głowa miałą 100 pomysłów na minutę i kratywność nie znała końca.

Fajnie tak wrócić do tego.. i dzisiejszy dzień zdecydowanie temu sprzyja.

A ponieważ w internecie aż roi się od fotek z dzieciństwa, to i ja nie będę gorsza i wstawię coś od siebie. Zdjęcia zamieszczone we wpisie, to moje własne, najwspanialsze  wspomnienia <3

oldschooljako mały influencer propagowałam picie Coli 😀

Zapraszam Was też na konkurs, który odbywa się na moim Facebooku i Instagramie, tak z okazji Dnia Dziecka i 2 urodzin bloga, októrych będzie kolejny post :)

A jakie Ty masz najfajniejsze wspomnienie z dzieiństwa? Pochwal się w komentarzu :)

Z życzeniami wiecznej beztroski,

Wasz Fox.

  • http://ardeeda.pl praecantrix ardeedae

    NAPRAWDĘ NA BOGA, „NAPRAWDĘ” nie „na prawdę”.
    Skoro lubisz ten zwrot tak bardzo, by stosować go trzy razy w obrębie jednej notki, to możesz też polubić jego poprawną pisownię.

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Dzięki, akurat zawsze mam z tym słowem problem, ale chyba się w końcu nauczę skoro tak lubię tego jednego wyrazu używać 😉

  • http://blingblingmakeup.blogspot.ch/ princess.malpka

    Moje wspomnienia z dziecinstwa s swumie nie roznia sie bardzo od Twoich, lata dziecinstwa to lata 80te a nastoletnie to 90te. Swiat bardzo sie zmienil, ale rowniez tak jak Ty mam spostrzezenie, ze moze nie jest juz tak bezpiecznie dla malych dzieci? Ja duzo czasu spedzilam na wsi u dziadkow a potem z rodzicammi. Moje wspomnienia zawsze wywoluja u mnie wzruszenie 😉

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      To mam podobnie i ogromny sentyment do tych beztroskich lat dzieciństwa :)

  • http://www.rykoszetka.com/ Rykoszetka o życiu w mieście

    Ale fajne to pierwsze zdjęcie! 😀 Chociaż nie wiem, może jednak bardziej te puchatki są creepy niż urocze ;D

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Po latach też tak myślę 😀 już wtedy miałam niepewność czy chcę z nimi zdjęcie, ale jest :DD

  • http://pannakwiatkowska.com/ Panna Kwiatkowska

    Konkursy na komentarze… Już o nich zapomniałam!

  • http://socjopatka.pl Dagmara | socjopatka.pl

    Ej! To zdjęcie z colą jest świetne! Jak z jakiejś reklamy!!! Bosko! <3 W ogóle cudowne te foteczki :)