Chorwacja

#SAMOLOTEM DO CHORWACJI – PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI

Wpis powstał  z potrzeb wiedzy, bo dostaję masę pytań o nasz ostatni wyjazd na wakacje do Chorwacji :-) Wychodzę więc na przeciw: dzisiaj dowiesz się jak prosto jest zaplanować wakacje jadąc nawet w miejsce, w którym nigdy wcześniej nie byłeś i bez pomocy biur podróży, które zgarniają całkiem zacne prowizje. Uwierz, że ty też możesz planować swoje wycieczki, wystarczy chwila czasu (czasem trochę dłuższa) i można mieć naprawdę super wakacje nie płacąc fortuny.

Uprzedzam tylko, że jeśli lubisz all inclusive to wpis nie jest dla ciebie. No chyba, że cię przekonam, że wg mnie jest to bardzo ograniczające, bo na każdy posiłek musisz wracać do hotelu, nawet jeśli jesteś na super ekscytującej wycieczce, czy właśnie przeżywasz niesamowitą przygodę  lub widzisz najpiękniejszy widok w swoim życiu. Ewentualnie możesz niepotrzebnie wydać hajs na jedzenie w miejscu, gdzie właśnie jesteś, twój wybór, szanuję.

Dlaczego samolotem?

Przede wszystkim dlatego, że jest 10 razy szybciej. Autem/autokarem już się w swoim życiu najeździłam, ale gdy podróże sięgały dwudziestu paru godzin, to żadne piękne widoczki w drodze mnie nie przekonują.. była to po prostu mę-czar-nia. Nie znoszę długo siedzieć, a nie bardzo można było się rozłożyć fotelem, poza tym ja co chwilę jestem głodna, więc taka podróż oznacza dla mnie dodatkowy plecak wypełniony jedzeniem na drogę :) Jazda nocą jest ok, ale nigdy się nie wyśpię siedząc. Fajnie było zwiedzać przez szybę i do tej pory mam przed oczami niektóre piękne pejzaże, ale dla mnie jest to zbyt wyczerpujące + tracimy dzień/ dwa z podróży.

Na miejscu – nawet jak jest pięknie i wszystko jest nowe, to nie mam siły zwiedzać, bo wykończyła mnie podróż – tak to najczęściej wyglądało. Nie myśl sobie, że jestem nie wiadomo jaką wrażliwą księżniczką, która tak strasznie wybrzydza.. Ten uciążliwy wrzód zwący się chorobą lokomocyjną nie przeszedł mi całkowicie i nigdy nie wiadomo kiedy zaatakuje (najczęściej gdy jestem głodna, więc po co ryzykować).

W tym roku doszłam do wniosku, że szkoda czasu i dobrego samopoczucia – wolę dolecieć w godzinę, góra dwie i od razu wypoczywać. Lot z Katowic do Trogiru trwał dokładnie 1h15 min, więc wydawało się, że niczym błyskawica, szybciutko przemknęłam z chłodnej Polski do gorącej Chorwacji.. coś pięknego! <3
No i to niezapomniane, a zarazem absurdalne uczucie, że jesteś ponad chmurami.. Odkąd zaczęłam latać zawsze się tym napawam.. do tego – gdy na ziemi jest pochmurno, to w niebie – jak to słusznie zauważyła Gosia – zawsze świeci słońce!

No i te widoki, gdy już powoli lądujesz.. bezcenne!

Chorwacja

Od czego zacząć?

Po pierwsze – termin: kiedy macie zaplanowany urlop, albo kiedy chcielibyście go mieć. My wybraliśmy druga połowę czerwca. Później się okazało, że to idealna pora, bo jeszcze przed szczytem sezonu i najwyższych temperatur, więc nie narzekaliśmy na tłumy i ukrop.

Po drugie – miejsce. Warto zorientować się w jakie destynacje możemy polecieć samolotem. Jeśli wiesz już jaki kraj Cię interesuje – jest prościej, bo jest najczęściej kilka miast, do których latają samoloty. Można też skorzystać z map linii lotniczych i zobaczyć skąd dokąd organizowane są loty.

Ale skupmy się na Chorwacji. Decyzję o niej podjął w sumie F., ale że zawsze było to moje marzenie, to bez zastanowienia się zgodziłam, by właśnie tam polecieć i spędzić fantastyczny tydzień.

Cel ustalony: Split lub okolice. Akurat tam jest lotnisko, więc nie chcieliśmy nigdzie dalej się zapuszczać bez samochodu. Po krótkim researchu wyszło na to, że zagościmy w Trogirze, który oddalony jest od lotniska zaledwie o parę kilometrów. Ambitnie nawet przeszliśmy pieszo, nieświadomi godzin odjazdu autobusów i lekkiego braku cywilizacji, bo w większości miejsc w Chorwacji nie ma chodników! Miejcie to na uwadze 😉 Pójście pieszo z walizką po ruchliwej ulicy co prawda ma swój urok i czar, ale niekoniecznie jest wygodne i super bezpieczne. Tam wszyscy poruszają się samochodem, a najczęściej skuterem.

chorwacja

Wracając do tematu lotów – padło na linie Wizz Air, którymi do tej pory nie miałam okazji latać, ale bardzo dobrze wspominam. Jedyny minus jest taki, że zapakowanie się w bagaż podręczny (co jest wykonalne w Rajanku) na tydzień graniczy z cudem.. może i jest to możliwe (widziałam ludzi z turbo małymi walizeczkami, ale chyba pochowali tam kilka t-shirtów i jedną parę butów.. ja chciałam zapakować jeszcze trochę sprzętu i innych niezbędnych dla mnie pakunków :) dlatego dokupiliśmy na spółę bagaż rejestrowany do 23 kg. Wyszło po ok. 175 zł w jedną stronę na 2 osoby, więc nie tak źle. A przynajmniej mieliśmy komfort psychiczny, że nie zabraknie nam ubrań i będzie miejsce na chorwackie winko (ewentualnie kilka) i czekoladę z lawendą, które fajnie byłoby przywieźć ze sobą do Polski.

Plus dla Wizz Aira za to, że kiedy kupujesz z kimś bilet, to miejsce masz obok i nie musisz dokupować, bo posadzą cię jak najdalej od współpodróżnika. Nam się udało w dwie strony mieć 3 miejsca na 2 osoby, więc chyba spoko wynik 😉 Standard w samolocie ok, wbrew różnym opiniom – sporo miejsca na nogi, przyjemna  i szybka podróż.

Do Splitu lecieliśmy za dnia, a wracaliśmy nocą. Obie pory niosły za sobą niesamowite widoki i wrażenia.

Zakwaterowanie

Dzisiaj jest cała masa serwisów, za pomocą których można znaleźć noclegi w świetnych cenach. Z wielu źródeł wiedziałam, że w Chorwacji najlepiej się sprawdza wynajęcie apartamentu i udało nam się taki znaleźć na Booking.com. Dobrze sprawdzają się mapy z lokalizacjami i dzięki temu wiedzieliśmy jak daleko mieszczą się obiekty od centrum miasta.

Udało nam się dorwać w świetnej cenie jeden z apartamentów oddalony od centrum o 10 min pieszej wycieczki. Mieszkanko 2 pokojowe z kuchnią i łazienką, w super standardzie. Wyposażone w wielki balkon z widokiem na morze, gdzie można było przesiadywać i zażywać tego wakacyjnego spokoju i chillu, obserwować statki i słuchac szumu fal i.. latających nad nami samolotów, miało to swój niepowtarzalny urok.:)

Trogir

Za noc od osoby wyszło po ok. 60 zł. Był to apartament 4- osobowy, więc gdyby jechały jeszcze 2 osoby, to koszty byłyby ekstremalnie niskie. I tak wyszło taniej niż zbliżający się mój krótki pobyt w Gdyni w lipcu, gdzie za kilka nocy zapłaciłam prawie tyle co za tygodniowy pobyt w Chorwacji, a i tak była to chyba najtańsza opcja jaką udało mi się upolować w tej naszej drogiej Polszy. Jeśli ktoś chciałby namiar – zapraszam na priv :)

Trzy najważniejsze sprawy – czyli kwestia lotów, ich daty i zakwaterowania – ogarnięte, więc powiedzmy, że można spokojnie wyruszać.

Warto też w miarę możliwości się wcześniej rozeznać (nawet biorąc ulotki z biur podróży jakie atrakcje można zobaczyć na miejscu lub w okolicy, jakie są mniej więcej koszty, by się gdzieś dalej wybrać pozwiedzać i ile wziąć na to pieniędzy. Jeśli potrzebujecie samochodu – bez problemu można wynająć na miejscu, ceny zaczynają się już od 50 zł za dzień. Warto przeszperać internet gdzie będzie najkorzystniej i tam się udać. Sporo ciekawych informacji jest też na stronach linii lotniczych.

Ubezpieczenie

Nie zapomnijcie też o ubezpieczeniu na czas podróży. My swoje zakupiliśmy za pośrednictwem mBanku za 27 zł od osoby, łącznie z OC i bagażem, a to ważne, jeśli wybieramy się gdzieś dalej. W zasadzie to wszędzie jest ważne.

Jeśli wolicie kupić je gdzie indziej lub porównać oferty, to jest strona, która oferuje porównanie ubezpieczeń i dobranie dla siebie najkorzystniejszej opcji.

Jeśli nigdy nie latałeś..

Dobrze jest sprawdzić co można wziąć ze sobą na pokład samolotu do bagażu podręcznego, jeśli nigdy nie latałeś – nie bierz nic do picia, bo i tak wyrzucą przy odprawie. Płyny tylko do 100 ml. Trzeba też wypakować na taśmę każdy sprzęt elektroniczny, odzież wierzchnią, zegarki, paski i przezroczystą kosmetyczkę z płynami jakie bierzemy. Raz zapomniałam przepakować słoik z masłem migdałowym i mi go wyrzucili.. więc pamiętaj nawet o takich rzeczach. Kremy też się w to liczą. Za to można brać jedzenie, nie spotkałam się z tym, by mi je wywalili do kosza.

Co jeśli nie mam paszportu?

Do Chorwacji nie potrzebny jest paszport, więc jeśli go nie masz to nie problem – wystarczy dowód.

Ile wziąć pieniędzy?

Kwestie pieniędzy musisz przemyśleć sobie sam i ocenić, czy chcesz się wybrać na jakieś wycieczki, czy potrzebujesz wypożyczyć samochód, czy bilety na rejsy.
Podstawowa rzecz to jedzenie. Jeśli chodzi o wymianę w kantorze, to najkorzystniej w Polce rozmienić kasę na euro, a dopiero w Chorwacji euro na kuny.

Nam wyszło w przeliczeniu jakieś 500-600 zł na osobę – na samo życie – jedzenie, pamiątki, restauracje, bilety, rejs do Splitu i z powrotem i bieżące wydatki).

Ceny w Chorwacji

Są bardzo podobne do Polskich. 2 kuny to mniej więcej 1 zł, więc łatwo było przeliczyć czy coś się opłaca, czy nieszczególnie. Za 1 euro masz ponad 7 kun, więc to bardzo dobry przelicznik. Gdybyśmy wymienili dopiero tam – mielibyśmy o 1/3 mniej do wydania, więc warto.

Na czym zaoszczędzić?

Dużo oszczędziliśmy na transporcie, bo wszędzie chodziliśmy pieszo. Trogir nie jest duży, bez problemu można go obejść wzdłuż i wszerz w nie więcej niż godzinę czasu. Pieszo zwiedziliśmy też wszystkie okolice. Wyszło na to, że dzień w dzień robiliśmy po 10 km. Wspaniałe widoki gwarantowane i trochę ruchu. Aktywne wakacje to jest to! :)

Trogir croatia

Co warto mieć?

  • Buty do wody! F. nie pływał przez pierwsze dni z powodu ich braku, a po zakupie był zdziwiony jaka to różnica:) Chronią przed ostrymi kamieniami, jeżowcami i innymi niespodziankami. Zdecydowanie trzeba je mieć!
  • Filtry słoneczne – w jakiej postaci je uznajecie, czy naturalne olejki z pestek main, czy te drogeryjne – trzeba, bo spacerując cały dzień można się nieźle spiec..
  • Kapelusz/czapka – również mile widziane. Ja np. paradując w Splicie w 2 warkoczach bez ochrony głowy mocno spiekłam sobie.. przedziałek. Bolało przy czesaniu, nie polecam.
  • Lekkie koszule z długim rękawem – wystarczą 2. W razie piekącej opalenizny idealnie się sprawdzą, gdy chcemy ochronić np. spieczone ramiona 😉 czy na wieczór, gdzie temperatura jest dużo przyjemniejsza niż za dnia.
  • Coś na komary, bo się okazało, że czasem gryzły – niestety tylko mnie i F. się cieszył, że warto zabierać mnie na wakacje, bo jestem tarczą.. polecam się xD
  • Podstawowe leki – wapno na uczulenie, coś przeciwbólowego, wit. C, coś na niestrawność, panthenol na oparzenia + ewentualnie inne przypadłości.
  • Mata na plażę – okazało się, że zwykły ręcznik nie wystarczy. Fajnym pomysłem jest grubsza mata, która ochroni ciałko, przed wbijaniem się kamieni. Leżąc na nich czujesz jak wbijają się twardą powierzchnią i próbują uprzykrzyć wyjazd, dlatego nie daj się i bierz wygodną matę. Ewentualnie możesz wypożyczyć leżak za 30 kun na cały dzień. Ma to sens.
  • Z ubrań: Kilka t-shirtów, 2 pary krótkich spodenek, 2 sukienki, strój kąpielowy, krótki kombinezon i bielizna raczej wystarczą na tygodniowy pobyt. Nie ma też co przesadzać z ilością, ewentualnie na miejscu można zrobić pranie – po co dźwigać? :)

Z nieobowiązkowych rzeczy zapakowałam sobie wielkie koło do pływania, kamerkę do uwieczniania pięknych miejsc, zbyt dużo bluz – jedna wystarczy, a i tak jej pewnie nie założysz, przyda się dopiero w samolocie. Fajnie byłoby mieć też maskę do nurkowania, ale nie wiem co na to moja klaustrofobia – spróbuję następnym razem :) Gdybym wiedziała – zabrałabym też więcej pieniędzy i wybrała się na różne czadowe wycieczki, które były masowo sprzedawane przy plażach, albo  centrum miast, ale nie pomyśleliśmy o tym.

Jeśli o czymś zapomniałam dopytajcie/ dopiszcie – niech ta lista wszystkim służy i pomaga, bo na błędach się człowiek uczy, więc kilkoma poradami się mogę podzielić :)

A w kolejnym wpisie dowiesz się za co pokochałam Trogir i co warto zobaczyć w okolicy. Tak więc do następnego!

Fox

 

  • http://fitkola.blogspot.com/ fitkola

    Oj, ja też już się w życiu natłukłam pociągami/autokarami i przyznaję, że samolot to wielkie wybawienie i ogromna frajda w jednym <3. W Chorwacji jeszcze nie byłam i jestem w szoku, że udało Wam się ogarnąć tak tanio nocleg ;o. Wow! :-)

    PS. Piękne zdjęcia, piękne wakacje! <3

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      O tak <3 odkąd odkryłam magię latania, już nic nie będzie takie samo!
      Kochana, piękne zdjęcia to wjadą w tygodniu na bloga, to zaledwie zalążek 😊 szykuj się! 😀 ale dzięki! :**
      Tam ogólnie nie jest drogo, trzeba też trochę poszukać, ale fajnych ofert jest sporo!

  • http://foxintheforest.pl dagafox

    Jak się zsumuje, to ok.1300 ze wszystkim jeśli dobrze liczę 😀
    No pisałam, że na bookingu:)
    Hehehe tak potwierdzam! Najpiękniej! <3

    • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

      oo- to niedużo 😀

      • http://foxintheforest.pl dagafox

        Noo udało się 😀 mówiłam, że nie trzeba wydawać fortuny:D

        • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

          niach niach :)

          • http://foxintheforest.pl dagafox

            :))

  • http://podrozowisko.pl/ Monika | Podróżowisko.pl

    Świetny poradnik! Ja moją pierwszą przygodę z Chorwacją zaczęłam od przejazdu autobusem. Mimo, że minęło już 13 lat, do tej pory pamiętam trudy tej podróży. Zdecydowanie lepiej wybrać się tam drogą powietrzną :)

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Dziękuję! :)
      Taak, dłuższe podróże niesamowicie męczą.. Do Chorwacji jeszcze nie tak daleko, ale jak jechałam po 28 godzin czy więcej to idzie się wykończyć.. Dlatego przerzuciłam się na drogi powietrzne:)

  • http://najlepszapora.pl Milena | najlepszapora.pl

    Widać, że była to świetna przygoda i super, że organizowaliście wszystko na własną rękę. Przynajmniej płaciliście za to co było wam potrzebne, a nie za to czego wymaga od was jakieś biuro podróży. Świetne porady dla tych, którzy też mają w planach takie podróżowanie i no wspaniały dowód na to, że własnymi siłami i w miarę rozsądnym wydatkiem można spędzić cudowne wakacje. Piękne widoki. ♥

    • http://foxintheforest.pl dagafox

      Dokładnie tak, też się cieszę, że polegaliśmy na swoich umiejętnościach organizatorskich niż biura:) Fakt, wydaliśmy co do grosza i to tylko na to, co potrzebowaliśmy:)
      Dzięki za wszystkie miłe słowa! ❤

  • http://foxintheforest.pl dagafox

    Super! Moja kuzynka zwiedziła prawie całą Chorwację stopem:) ja nie mam tyle odwagi niestety

    Ale podziwiam, jak ktoś umie i lubi to super!
    Tak, buty to jednak podstawa,.ciężko bez nich wejść. Pozdrawiam i wzajemnie powodzenia! :)

  • Karolina Jarosz Bąbel

    To prawda lecąc samolotem, zaoszczędzamy mnóstwo czasu, i nerwów, zwłaszcza podróżując z dziećmi 😉

  • http://shaunipl.blogspot.com Shauni

    Nie wyobrażam sobie być ograniczoną na jakimś wyjeździe. Dlatego gdziekolwiek jeździmy to sami, bez biur, przewodników i innych takich. Ma się czas na wszystko, a jeśli potrzebujemy informacji mamy je w internecie, przykład to chociażby ten post. 😀 Widok z samolotu cudowny, ale fajnie wiedzieć, że są takie warunki. Nie wyobrazalam sobie, że cała latanina przed lotem jest tak skomplikowana. Dzięki za informacje! Może kiedyś się przydadzą. :)

  • https://www.simplyhappy.pl simplyhappy

    My w tym roku po raz pierwszy lecielismy na Chorwacje, zawsze jeździliśmy samochodem. Na całe szczęście na miejscu byli nasi mobilni znajomi, z którymi mogliśmy sie przemieszczać. Mając to porównanie, uważam lepiej jest jechać niż lecieć, ponieważ dzięki temu nie jesteśmy uziemieni w jednym miejscu. Dodatkowo zawsze możemy odwiedzić jakieś okolicze, piękne plaże czy miasteczka, które bez samochodu są poza naszym zasięgiem. Dla zachęty plecam w drodze ‚do’ zrobić sobie przystanek z noclegiem – jest wiele uroczych miejsc po drodze :)