logan-adermatt-312-01

Blue Monday? Nie, dziękuję. Czy każda wymówka jest dobra?

Podobno to właśnie dzisiaj jest ten sławetny dzień. A przynajmniej tak twierdzą gazety, portale, telewizja i ludzie w sieci.

Czym jest Blue Monday?

Został nim okrzyknięty najsmutniejszy dzień w roku, czyli mniej więcej drugi poniedziałek po Nowym Roku. Dzień, w którym zdajesz sobie sprawę, że wszystkie Twoje postanowienia (o ile je robisz) szlag jasny trafił. Do tej pory nie wziąłeś się do roboty i w tym dniu tracisz zapał bezpowrotnie..

Sprawę tym bardziej utrudnia fakt, że jest to poniedziałek, który jest powszechnie znienawidzony wśród ludzkości i wszelkich form życia, które muszą chodzić do roboty, której nienawidzą, albo po prostu już tęsknią za weekendem i boskim lenistwem.

W skrócie: Gwałtowny spadek motywacji do robienia czegokolwiek.

Sorry, ale bullshit.

Ludzie uwielbiają szukać usprawiedliwienia na swoje lenistwo i uważam, że w tym wypadku jest to właśnie wspomniany wcześniej Blue Monday. O postanowieniach noworocznych można przeczytać sobie tutaj, natomiast cała ta otoczka wokół nich bardziej mnie irytuje niż motywuje. Bo każdy dzień jest dobry żeby zacząć coś nowego, coś, co sobie wymyślimy w głowie, czy zrobimy pierwszy krok ku spełnianiu swoich marzeń.

Chyba nie muszę o tym pisać, że po każdej nocy nadchodzi nowy dzień i ten nowy dzień jest równie dobry jak drugi stycznia, kiedy to ludzie nagle chcą zmieniać swoje życie.

Spokojnie. Nie lubimy zmian, więc tak łatwo to one do nas nie przyjdą.

Słyszeliście o metodzie małych kroczków?  Chodzi o to, by niepostrzeżenie oszukać swój umysł i każdego dnia robić niewielką  rzecz, która choć w małym stopniu przybliży nas do celu tak, by umysł nie zanotował faktu, że właśnie zaczęliśmy coś zmieniać.

To jest chyba klucz do tych wszystkich postanowień, zmian, które niekoniecznie musimy robić co roku, ale np. z każdą nową porą roku, miesiącem, tygodniem, czy nawet dniem o ile znajdą się odważni 😉

Chodzi też o to, by nie szukać wymówek w stylu Blue Monday. Ja wiem, że dużo łatwiej jest zwalić winę na kogoś innego, byle nie na nas, bo sumienie to by nas chyba rozwaliło wewnętrznie. A taki Blue Monday może nas zwolnić z odpowiedzialności, sprytne co?

Miej odwagę, by przejąć kontrolę, by coś zacząć, a coś innego skończyć. Zrób jeden mały kroczek,  reszta mimowolnie przyjdzie właśnie z tym kroczkiem. Jeśli powiesz A, powiedz też B. Głupio tak coś zaczynać i nie kończyć.

Nadal wierzysz w Blue Monday?

 

  • http://nicnapowaznie.blogspot.com/ MC

    Zgadzam się, bullshit. Piękny dzień dziś mieliśmy, a nie jakiś tam Blue Monday ? Jak ktoś nie ma dobrego humoru, to każda wymówka się sprawdzi ??

  • http://blingblingmakeup.blogspot.ch/ princess.malpka

    Hahaha to ja chyba mam taki wtorek wlasnie dzisiaj, nic mi sie nie chce a tutaj tyle pakowania przed przeprowadzka 😉