PODSUMOWANIE WYZWANIA CZERWIEC W RUCHU

Lubicie wyzwania? Ja bardzo, zawsze to okazja do sprawdzenia siebie i swojego charakteru, czy powalczenia o coś. Ja właśnie jedno skończyłam, być może domyślacie się co – bo na social mediach wrzucałam czasem hashtagi #czerwiecwRuchu, które miały zwrócić uwagę na to, że coś się właśnie dzieje 😀

Wiem, że trochę późno, ale czas najwyższy na podsumowanie wyzwania „Czerwiec w ruchu, organizowanego przez Panna Kwiatkowska, które trwało cały zeszły miesiąc. (więcej…)

#CZY STYCZEŃ COŚ ZMIENIA? MAŁE PODSUMOWANIE BEZ WYRZUTÓW SUMIENIA

Działo się bardzo wiele, a ja miałam różne nastroje od euforii, po prawie depresję. Ale
akceptuję to. Mimo, że nie robię postanowień, to staram się zawsze coś nowego
wdrożyć w swoje życie. Tym razem zaczęłam regularnie prowadzić planer, zapisując w
nim 6 głównych zadań do wykonania tego dnia. Nie zawsze jest aż 6. Pozwalam sobie
na to, bo moja praca często wymaga ode mnie dużego nakładu czasu, ze względu na
trasy jakie pokonujemy,. Bywa wyczerpująca – jak każda podróż, więc nauczyłam się
dawać sobie czas na odpoczynek, bez wyrzutów sumienia. I jeśli praca i trenig to
jedyne rzeczy, na jakie jestem w stanie sobie pozwolić jednego dnia, to akceptuję to i
nie karzę siebie za to, że nie napisałam nowego posta, czy nie ogarnęłam
wystarczająco social mediów lub nie pouczyłam się hiszpańskiego, czy w pokoju jest
bałagan..

Pierwsza rzecz, której się nauczyłam w styczniu to to, że ODPOCZYNEK JEST WAŻNY!
Napisałam nawet na ten temat post, który spotkał się ze sporym zainteresowaniem:)
Dobrze jest dostrzegać co nam w życiu nie pasuje, co męczy, a ja z odpoczywaniem
miałam ogromny problem. Teraz jest dużo lepiej i kontynuuję bezczelne chillowanie,
kiedy tylko tego potrzebuję. Czasem jeszcze zdarza mi się przeginać z braniem zleceń i
żyć szybko, ale ja to lubię. I z tego też zdałam sobie sprawę.

CO NA BLOGU?

Napisałam zawrotną ilość – 5 tekstów (no dobra 6 – bo gościnnie u lekkaprzesada;)).
Czy jestem zadowolona z tego wyniku? Prawie, bo jeszcze nie jest to ilość jaką
założyłam, ale pracuję nad tym:)

 

CO ODKRYŁAM?

Do sztuki odpoczywania namówiła mnie i zmotywowała Magda, której tekst „Ku chwale
nicnierobienia”
wyjątkowo na mnie zadziałał z zeszłym miesiącu i sprawił, że coraz
lepiej mi idzie. Jeszcze tylko szybciej ogarniać rzeczy ważne i będzie cacy:)

O zmianie kierunku wyznaczania celów tez warto poczytać, małe kroczki i
cele zamiast długofalowych planów to jest to!

No i szalenie podoba mi się nowa odsłona Socjopatki i musiałąm o tym wspomnieć, bo
napatrzeć się nie mogę:)

Zaczęłam częściej oglądać TED’a i szczególnie polecam zobaczyć 4 życiowe rzeczy,
których uczą nas opery mydlane
. Stąd wziął się też aktualnie mój ulubiony cytat: „As
long, as there is a breath in your body, it’s never too late to change your story”. LOVE!! <3

Moim muzycznym odkryciem jest Halsey i ulubiona piosenka na ten moment Gasoline.
Piekne brzmienie i ten magnetyczny głos.. :) Sami zobaczcie:

W zeszłym roku też dostałam od przyjaciółki na urodziny wspaniałą ksiązkę, która się
ukryła w szafie i długo nie mogłam jej znaleźć. Ale szczęśliwie znalazłam i polecam, a
myślę, że jeszcze coś na jej temat naskrobię, bo jest na prawde niezwykła i to też chyba
nie jest przypadek, że czytam ją włąśnie w takim momencie swojego życia. Czytaliście
Alchemika? Dawno temu juz słyszałam wiele dobrego na jej temat i podtrzymuję. Warto!

 

A jaki był Wasz styczeń? Mam nadzieję, że tak samo ekscytujący i długi jak mój, i że nie
przeżywaliście Blue Monday? :) Dajcie znać!

#PODSUMOWANIE LISTOPADA

Wczoraj nadszedł ostatni miesiąc tego roku, profile w portalach społecznościowych masowo wołały radośnie „Hello December”, więc nie dało się nawet nie zauważyć, że mamy grudzień. Pomijam fakt wyjątkowej niepogody, która akurat pod tym względem mnie zawiodła i tak jak 2 dni temu sypał jeszcze śnieg, tak wczoraj cały dzień był deszczowy. Mnie to specjalnie nie przeszkadzało, bo w chorobie przecież się z domu nie wychodzi, więc cały ten pierwszy grudniowy dzień spędziłam w ciepłym domku, z czego pół dnia w łóżku.

(więcej…)

#WIELKA WYMIANA KSIĄŻKOWA DLA BLOGERÓW I NIE TYLKO!

Hej! Po tym jakże pracowitym tygodniu, w końcu mam czas na normalne prowadzenie bloga. Uff! Praca mgr napisana, wydrukowana i oddana już do dziekanatu, także mam chwilowy spokój przed obroną i na pewno go wykorzystam – między innymi na pisanie postów, których tu ostatnio trochę brakowało. Ale wróciłam i dzisiaj, co prawda z małym opóźnieniem, zaprezentuję Wam książki, które przeznaczam na Wielką Wymianę Książkową – Przeczytaj i podaj dalej. (więcej…)

#PRZEPRASZAM, ŻE CHCIAŁAM POMÓC – czyli rozterki z dobrego serca

Dzisiejeszy tekst inspirowany jest życiem.. dodam nawet, że na moim własnym doświadczeniu: Odkąd pamiętam jestem osobą bardzo wrażliwą na cierpienie innych, mój poziom empatii jest niebezpiecznie wysoki.. i właśnie czasem chyba mnie to gubi. Lubię wspierać różnego rodzaju akcje charytatywne. Wspieram też grajków na ulicy, czy innych artystów – bo sztuka jest sztuką i czuję, że potrzebuję to robić. Tym bardziej jeśli ktoś uczciwie chce zarobić dając uliczne show ku uciesze przechodniów i spowodować wyrwanie z codziennego rytmu, pośpiechu, zatrzymanie się na chwilę i po prostu podziwianie. (więcej…)